(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
"karpiarz" - brzmi obrazliwie
Wild_Thing
2003-11-15 13:49:54 UTC
...przynajmniej dla mnie.

Do niedawna sam troche zachlysnalem sie kulkami, rod-podami,
swingerami i calym tym kramem. I efekty rzeczywiscie byly
niezle. Necilem od wtorku codziennie do piatku i w wekkend
lowilem, moze nie byly to jakies potwory ale ryb ponad
7kg bylo calkiem sporo. Proteiny, dipy, stymulatory, zestawy
samozacinajace, pellet... Emocje przychodzily latwo, ale
ciagle jeszcze wywolywaly drzenie rak (jesli to minie to przestane
lowic). Standardowo aparat, no kill, mata do wyhaczania drozsza od
mojego spiwora itd :)

I kiedys zaprosilem znajomych, zanecone miejsce, grill piwko i karpie...
braly swietnie padlo w sumie 4 w jeden wieczor. Znajomi zadowoleni,
hol 5kg karpia ze 100m zrobil na nich ogromne wrazenie...

Ale potem kumpel mowi mi:
-stary, ja nie tak to sobie wyobrazalem. Ty masz jakies kombainy,
bialka, krabowe zapachy. To na tym to wszystko polega?.
Sypiesz im przez tydzien pasze a potem dziwisz sie, ze biora? Ja nie tak
to sobie wyobrazalem. Ja myslalem, ze ty wykopiesz z ziemi glizde naplujesz
na nia i na to cos zlowimy. A ty masz jakies konserwanty i slodziki i diabli
wiedza co jeszcze. A potem sie z nimi fotografujesz a my zamiast karpia
wpieprzamy ta kielbase (byla za slona to fakt)

Ja sie bronie mowie:
-stary no wiesz ja mam technologie one instynkt (hyhy sam sie teraz
z tego smieje), gra jest fair. Chce miec efekty a czasu na podchody
nie ma. Nie wystarczy rzucic byle co, byle gdzie i modlic sie o dar niebios w postaci
zablakanego karpia. To skazywanie sie na przypadek. Pozatym karp
z grilla nie bedzie smaczny :)

On na to:
-spoko, spoko wszystko fantastycznie, ok tylko poprostu nie tak
sobie to wszystko wyobrazalem. (i zrob takiemu co chcesz)

Kurcze ale potem tak pomyslalem, ze i ja chyba nie dokonca sobie
to tak wyobrazalem. I jakos zaczelo mnie to coraz bardziej nurtowac

I nie zostane "prawdziwym" karpiarzem :) Teraz troche nawet drazni mnie to
slowo. Kulki owszem ale bez przesady i wiecej prostoty w lowieniu. Mniej
gratow wiecej obserwacji wody.

Mysle ze musze sie cofnac kilka krokow bo inaczej przeocze najwazniejsze,
to cos blizej nieokreslonego...

Mate juz opylilem i w zamrazarce dzieki temu mam karpia na wigilie hyhy :)
Rodzinka happy wreszcie nie jakis zdechlak z supermarketu :) (mam nadzieje
ze "prawdziwi" karpiarze tego nie czytaja bo by mnie zapie... tzn zlinczowali :)

W padzierniku na urlopie zlowilem szczupaka 82 cm na karasia.
I chyba sprawil mi wiecej frajdy niz te wszystkie proteinowe karpie.
Poprostu wypatrzylem gdzie poluje, namierzylem go, i na trzeci dzien
trafilem na zerowanie. Cieszylem sie jak dziecko.

--
Wild_Thing
¿bik
2003-11-15 19:12:35 UTC
Post by Wild_Thing
...przynajmniej dla mnie.
[ ciach ciach ]

ja nigdy nie by³em zwolennikiem je¿dzenia na ryby z przyczep± pe³n± wysokiej
jako¶ci sprzêtu, który podobno ma pomóæ w ³owieniu ryb. Zawsze mi siê trochê
¶miaæ chcia³o z tych wielkich podbieraków, "specjalistycznych" podpórek,
samozacinaczy, worków zanêty, chemii, i innych rzeczy FISHING HI-TECHNOLOGY
:-)

a dawniej jak ³owili? wêdka bambusowa, troche kaszy gotowanej z
ziemniakami,to by³a zanêta przechowywana w garnku ,a nie "specjalistycznej"
miednicy, najprostsza przynêta, podpórka z patyka znalezionego nad wod±.
i.....czas na spokojne rozkoszowanie siê przyrod± a nie ci±g³ym dogl±daniem
sprzêtu.
A rezultaty by³y takie same jak teraz, te¿ ³owiono du¿e ryby, dlatego nie
przesadzajmy z t± technologi± ³owieck±.

pozdrawiam
Mike
2003-11-15 19:36:30 UTC
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!
ZGADZAM SIÊ Z TYM! I POPIERAM!

pozdrawiam MJ
JanuszHr
2003-11-15 19:36:43 UTC
Sat, 15 Nov 2003 14:36:56 +0100, na pl.rec.wedkarstwo, Wild_Thing
Post by Wild_Thing
...przynajmniej dla mnie.
Do niedawna sam troche zachlysnalem sie kulkami, rod-podami,
swingerami i calym tym kramem. I efekty rzeczywiscie byly
niezle. Necilem od wtorku codziennie do piatku i w wekkend
lowilem, moze nie byly to jakies potwory ale ryb ponad
7kg bylo calkiem sporo.
No tak .Któregoś dnia siedziałem sobie z bolonką na wodą i kombinowałem co
tu zrobic by wkońcu cos wzięło.Na drugim kijku/drgająca
szczytówka/ustawiona z mojej prawej strony dwa ziarka kukurydzy i koszuczek
zanętowy ale bez rurek antysplontaniowych i tych innych bajerów.Na bolonce
raz biały robaczek raz kukurydza, ciast miałem ze trzy "smaki" i nic.
Myślałem ,że ryby się wyniosły .Po pewnym czasie na stanowisko obok
oddalone około 30 merrów podjęchał samochód z którego dwóch ,jak sie
okazało zapalonych karpiarzy ,zaczęli wyładowywać sprzęt.Naprawdę
myślałem,że przyjechali na wojnę a nie na ryby.Trójnogi ,wzmocnione
podpórki ,podbierak chyba szerokości 1,5metra jakieś wiadra,ponton, leżeki?
/tego wcale nie zrozumiałem/.Następnie zaczeli montować wędki,pełno
elektroniki jakieś niezwykle skomplikowane wskaźniki -jednym słowem
technika kosmiczna.Po około godzinie gdy ustawili już swoje wędki uznali
,iż wypada podejść i grzecznościowo zamienić z "siedzącym" parę słów. Jeden
z nich zapytał na co łowię i co więc mu dokładnie powiedziałem a gdy
zacząłem mówić ,że na pikerku mam dwa ziarka kukurydzy i myślę ,że może
jakiś karpik weźmie taki akurat na patelnię "karpiarz" zaśmaił się i
głosem fachowca "objaśnił" mi ,że karp na kukurydzę nie weżmie a nawet
gdyby wziął to i tak bym go nie wyjął bo połamie mi wędkę albo porwie
żyłkę.Właśnie gdy już prawie kończył swój wykład ,najpierw lekkie a
następne bardzo ostre i mocne przygjęcie szytówki "zmusiło" mnie do
natychmiastowego zacięcia i zjęcia sie holem karpia.Trwało to kilkanaście
minut,bo karpiowi zbytnio na talerz się nie śpieszyło. Wyholowany miał
około 4 kilogramów a "fachowiec karpiarz" z niedowierzaniem przez następne
przynajmniej 15 minut oglądał moją w sumie delikatą wędkę.Oczywiście karp
został zjedzony ,przyszedł kolega i "pozwoliliśmu" trochę "popływać" by nie
myślał że go je kot.
Często spotykam nad wodą karpiarzy,wielu z nich to moi koledzy i
przyjaciele ,naprawdę nic do nich nie mam,każdy łowi tak jak uważa byle by
zgodnie z regulaminem ,ale czasami mam wrażenie że niektórm woda i łowienie
ryb pomyliła się z wyjazdem na wojnę

JanuszHr
Wild_Thing
2003-11-16 11:23:05 UTC
"¿bik" <***@o2.pl> stwierdzil(a) ...
(...)
Post by ¿bik
a dawniej jak ³owili? wêdka bambusowa, troche kaszy gotowanej z
ziemniakami,to by³a zanêta przechowywana w garnku ,a nie "specjalistycznej"
miednicy, najprostsza przynêta,
(...)

Ja wlasnie teraz od znajomego dostalem angielska ksiazke
"Fisherman's handbook" taki podrecznik wedkowania
tyle ze z lat 70-tych!!! Dla mnie bomba. Duzo prostych,
ale przeciekawych metod i przynet. Brne w ta ksiazke
(na ile moja znajomosc angielskiego pozwala) i ta prostota,
przy jednoczesnej duzej dozie pomyslowosci wprost
mnie zafascynowala.

A inna sprawa ze Anglicy to prawdziwi mistrzowie, a wedkarstwo
to dla nich kawal tradycji i jakis fenomen socjologiczny.


--
Wild_Thing
Katanka
2003-11-17 08:00:01 UTC
Post by Wild_Thing
W padzierniku na urlopie zlowilem szczupaka 82 cm na karasia.
I chyba sprawil mi wiecej frajdy niz te wszystkie proteinowe karpie.
dla kazdego cos innego :) ale fakt, mnie tez nie korci takie lowienie :)
a nawet jakby mnie korcilo to nie mialbym czasu ;)
--
Go! Katanka | ***@interia.pl | GG:3121891 !oG
Go! --- www.Mobile4u.pl --- !oG
Go! Nintendo GameCube Rules Madafaka ^_^ !oG
Go! nIeCh KlImAt GiEr cI sIe UdZiElI nA wIeKi !oG
petresku
2003-11-17 08:57:14 UTC
Prawda jest taka, ze caly ten sprzet jest wazny ... ale nie tak bardzo.
Licza sie przede wszystkim umiejetnosci ... bo co tu ukrywac pewnie nie raz
byliscie swiadkami gdy wedkarz naszpikowany sprzetem nie wyjmowal nic a
dziadek ktory przyszedl na kilka minut z przyslowiowym bambusem cial rybe
jedna za druga. Tak tez bywa. Ja gdy wybieram sie na ryby nie przecze tez
mam troche tego sprzetu ale bez przesady. Jednak technika idzie troche do
przodu i kazda nowinke nalezy wyprobowac ...

Ja tez lowie biala rybe (najczescie wlasnie karpie) .... drapieznikowy
raczej nie jestem .... a ryby wypuszczam (tez sie wszyscy dziwia) bo nie
lubie ich jesc .. proste ;-)

Piotrek
Post by Katanka
Post by Wild_Thing
W padzierniku na urlopie zlowilem szczupaka 82 cm na karasia.
I chyba sprawil mi wiecej frajdy niz te wszystkie proteinowe karpie.
dla kazdego cos innego :) ale fakt, mnie tez nie korci takie lowienie :)
a nawet jakby mnie korcilo to nie mialbym czasu ;)
--
Go! --- www.Mobile4u.pl --- !oG
Go! Nintendo GameCube Rules Madafaka ^_^ !oG
Go! nIeCh KlImAt GiEr cI sIe UdZiElI nA wIeKi !oG
Katanka
2003-11-17 10:06:42 UTC
Post by petresku
Prawda jest taka, ze caly ten sprzet jest wazny ... ale nie tak bardzo.
Licza sie przede wszystkim umiejetnosci ... bo co tu ukrywac pewnie nie raz
byliscie swiadkami gdy wedkarz naszpikowany sprzetem nie wyjmowal nic a
dziadek ktory przyszedl na kilka minut z przyslowiowym bambusem cial rybe
jedna za druga. Tak tez bywa. Ja gdy wybieram sie na ryby nie przecze tez
mam troche tego sprzetu ale bez przesady. Jednak technika idzie troche do
przodu i kazda nowinke nalezy wyprobowac ...
Ja mam dosc proste metody, ale zaznaczam ze karpi zlowilem w zyciu tylko
kilka i najwiekszy mial 2 KG :) Wiec u mnie lowienie na grunt mozna
raczej traktowac jak lowienie ploci, leszczy, okoni ... Zreszta karpia
nie lubie, bo sie wiele zlego o nim naczytalem w kontekscie
zanieczyszczania i degradowania naszych naturalnych wod. Uwazam ze ta
ryba jest swietna ale na nasze rzeki, a nie jeziora (stawy to zupelnie
inna sprawa)

Zawsze jedna wedka na czerwonego robaka. Nie raz bywalo ze inni nie
lowili nic bo uzywali bialych, kulek, kukurydzy, a ja wlasnie na tego
czerwonego ciagnalem rybki. Uwazam ze nieslusznie ta przyneta zostala
ostatnio lekcewazona. Dryga na ziarnko lub 2 male ziarnka kukurydzy +
bialy robaczek lub 2 biale :)

A co do reszty sprzetu to:

zwykla bombka ;)
2 najprostsze podpurki aluminiowe
koszyczek na rzeke ma wydlubane denko i tam pcham zanety, naprawde spora
kule zanety :)
podbierak, mam maly bo nie lowie wielkich ryb ;)
siatka na ryby, trzeba miec bo nigdy nic nie wiadomo
pudelko z wedkarskimi rzeczami, mam tam wszystko co potrzeba ale samo
pudlo nie jest wielkie
najtansze siodelko wedkarskie ;) najczesciej jednak lezakuje gdy lowie
na grunt ;)

Czegos w tym obrazku brakuje. Wlasnie sporej dawki cierpliwosci. Na
szczescie ją posiadam i zwyczajnie nie przejmuje sie kiedy przez 5
godzin babka ani drgnie :)
Czasem przydaloby sie takie weilkie karpiowe siedzenie, stojaki,
sygnalizatory bran, mysle o tym bo to cos nwego, ale zaraz zerkam na
moje autko (maluch) i krece glowa "Wariat, to nie na twoje warunki".
--
Go! Katanka | ***@interia.pl | GG:3121891 !oG
Go! --- www.Mobile4u.pl --- !oG
Go! Nintendo GameCube Rules Madafaka ^_^ !oG
Go! nIeCh KlImAt GiEr cI sIe UdZiElI nA wIeKi !oG
Wild_Thing
2003-11-17 18:24:28 UTC
"Katanka" <***@interia.pl> stwierdzil(a) ...

(...)
Post by Katanka
Czegos w tym obrazku brakuje. Wlasnie sporej dawki cierpliwosci. Na
szczescie j± posiadam i zwyczajnie nie przejmuje sie kiedy przez 5
godzin babka ani drgnie :)
(...)

piec godzin to jeszcze spoko! Czasem i przez trzy
dni (non stop) nad woda zero ruchu na swingerach!

Cierpliwosc moze i potrzebna :) ale najwazniejsza
wiara do ostatniej chwili, dopuki przynety w wodzie,
no i maaase czasu.


--
Wild_Thing